- Wybór championów obył się bez większych kłopotów pomijając... last pick oczywiście. Prosiliśmy o ranged carry z CC (w domyśle Ashe, co też później jegomościowi wytłumaczyliśmy) jednak on stwierdził, że albo Trynda albo Ez. Najwyraźniej coś z tym gościem jest nie tak. No, ale nic. Padło więc na Eza - jak się nie ma co się lubi to sami wiecie co...
- Wybrałem Nocturna do jungli bo brakowało nam junglera. Gdy team szedł pilnować blue campa Ez zaczął pakować dupsko na solo top. Po 30 sekundach pingów i próśb o zejście na bot uległ. Jak się w miedzy czasie okazało - Rusek. No bo jakże by ku**a inaczej...
- Bot lane oczywiście pushował jak oku**iały, nawet Soraka leciała autoattackiem. Zaowocowało to szybkim gankiem i oddaniem FB w 4 minucie.
- Zdechnięcie przez gank niewiele nauczyło moich serdecznych kolegów z drużyny czego skutkiem było kolejne zdechnięcie 3 minuty później. W międzyczasie uskuteczniłem gank po zabiciu Lizarda. Jeszcze nie jest tak źle - pomyślałem.
- W czasie gdy ja zdążyłem zrobić kolejne dwa ganki i jednego, failowego deada Brand najwyraźniej stwierdził, że gra będzie za latwa i postanowił dać przewagę Kennenowi zdychając 3 razy.
- Pod naszym turretem na bocie Leona zainicjowała teamfight 4v4 więc zgodnie rzuciliśmy się w walkę. Jednak po 2 - 3 sekundach mój team stwierdził, że jednak Fear, Suppress, Silence, Ulti Eza, Heal od Soraki i walka pod własnym turretem to za mało by wygrać starcie i wycofali się. Nie przyzwyczajony do tego typu taktyk - ginę. Turret pada.
- W międzyczasie kolejny nieoczekiwany odwrót z walki zaowocował moim deadem. Jakiś czas potem Brand oddaje kolejnego fraga Kenennowi po tym jak zrobił sobie solo wycieczkę po mapie w celu... W zasadzie to chyba tylko po to żeby zginąć.
- Kolejny teamfight. Suppress na Leonę w wykonaniu Warwicka, "full HP spierdalando" po rzuconym utli w wykonaniu Eza, mój dead. 4 przeciwników na low HP, każdy focusuje kogo innego.
- Z każdym teamfightem zwiększa się ilość moich deadów, Soraka postanowiła namówić graczy do zreportowania mnie... Hm...
- Patrząc na rządek czerwonych kwadracików przy surrender vote czekam na przegraną. Przeciwnicy pushują inhibitor, łapią kilka fragów. Kończą grę.
Bilans gier od założenia bloga:
* 2 gry przegrane
* Statystyki ogólne: 7/8/8
* Obecne ELO: 1168
* Top rating: 1305









Brak komentarzy:
Prześlij komentarz